Kontynuuję zapiski z poprzedniego bloga.
RSS
sobota, 24 kwietnia 2010
jak w reklamie

50zł miesięcznie za internet w pewnej sieci... uczenie mamy obsługi komputera i internetu BEZCENNE :-)

22:31, zajetamalpa
Link Dodaj komentarz »
piątek, 16 kwietnia 2010
Muminki c.d.

Kto by pomyślał, że dowiem się kto był rodzicami Ryjka i Włóczykija. Zawsze myślałam, że te postaci wzięły się znikąd a okazuje się że ojciem Ryjka był Wiercipiętek (matką Goka) a Włóczykija ojcem Jok a matką Mimbla. Tak więc Mała Mi i Włóczykij są spokrewnieni.

19:05, zajetamalpa
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 15 kwietnia 2010
...

Nie mam nic do napisania na "temat" gdyż nie mogę już znieść tego jazgotania.

Tak więc z innej beczki. Szczyt samotności a może tęsknoty: Mój Małż. z moim Szwagr. pił whisky przez skajpa. Świeci słonko, jedyna wada słonka jest taka ze uwidacznia kurz zgromadzony na klawiaturze. Zapisałam się do nowej biblioteki która dzieli swój zbiór na kraje. Tak więc z literatury francuskiej - Emmanuelle :) hiszpańska - przygoda fryzjera damskiego, polska - Wniebowstąpienie i skandynawska - Pamiętniki Tatusia Muminka.

 

07:50, zajetamalpa
Link Komentarze (2) »
niedziela, 11 kwietnia 2010
[*]

Wczoraj rano po raz pierwszy nie odbyłam sobotnioporannego rytuału tj. czytania Wysokich Obcasów i Wyborczej. Tak nieaktualnej dzisiejszej gazety to jeszcze nie było. W Wyborczej wypowiedzi, zdjęcia osób których już nie ma. Trudno mi  w to uwierzyć.

10:01, zajetamalpa
Link Dodaj komentarz »
piątek, 09 kwietnia 2010
wieczorem

Tworzę ten wpis kiedy Małż. usypia dziecko. Z tym jego usypianiem to jest tak że prowadzą rozmowy zamiast utulać się do snu. Teraz usłyszałam pytanie "A dlaczego w Polsce są cztery pory roku"? Może z powodu posiadania przez Małż. większych pokładów cierpliwości dziecko wybiera jego do usypiania. Ja ostatnio niestety wszelkie próby wieczornych dyskusji na jakikolwiek temat ucinam "Cicho spać bo zaraz pójdę". O a teraz słyszę ze dziecko tłumaczy ojcu: "Wiosna lato jesień zima, jedno się kończy a drugie zaczyna".

Moja lektura ostatnia to seria Muminków (teraz - Listopad w dolinie muminków). W czasach mojej wczesnej młodości jakoś umknęła mi ta książka a teraz odkryłam ją na nowo. Proponuję zacząć od Komety w Dolinie Muminków. Fani Muminków- łączmy się.

20:04, zajetamalpa
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 05 kwietnia 2010
Moje ofiary śmigusa

Moje ofiary lanego poniedziałku to moi stali wrogowie. Czyli sralniki balkonowe, które na następny dzień od posprzątania przeze mnie balkonu zostawiły tonę srak. Tak więc przygotowałam pistolet na wodę na parapecie i bam bam bam. A jakie zdziwione były. Żeby taka sikorka usiadła mi kiedyś na balkonie, albo bocian - ten to mógłby znieść nawet megakupę, wybaczyłabym. Ale te podłe gruchające upierzone sierściuchy - won z mojego balkonu!

16:56, zajetamalpa
Link Komentarze (1) »
czwartek, 01 kwietnia 2010
Jestem za zniesieniem primaaprilisa

Bo zażartowano dziś ze mnie okrutnie. Niby żarcik ale przy okazji (haha ale Cię nabrałam) niezła prowokacja ukazująca jakim jestem niewdzięcznym dzieckiem.

Ja do dziecka: Trzeba myć się codziennie!

Dziecko do mnie: Tak wiem bo wyrosną pióra na nosie i kurzajki na rękach.

:)

21:38, zajetamalpa
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 25 marca 2010
Sezon na kaczki

Tylko wiatrówkę sobie kupić i strzelać z okna. Zaczął się sezon na motory tak więc z racji tego że mieszkam przy prawie głównej ulicy w mieście za oknem słyszę motory, ścigacze, motorynki i skutery. I tak bym czasem chciała (głównie wieczorem) jak kaczki wystrzelać - bach bach bach i po krzyku. Gołębie też budzą u mnie takie instynkty. Myślałam że mój kot przynajmniej będzie je ganiał. Ale widzę że kicia w tym roku zamieniła się w ornitolożkę i bardziej pasjonuje ją obserwacja zwyczajów gołębich niźli straszenie tych ptaszysk. I tyle pożytku z tego darmozjada, nawet żadnych przyjemności nie dostarcza, głaskania nie lubi, bawi się jakby chciała pożreć bawiącego. Miau.

23:15, zajetamalpa
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 21 marca 2010
witaj wiosno

Dzięki mojemu dziecku odkrywam na nowo urok bajek z mojego dzieciństwa. Smerfy, które wszystko "smerfują". Księciunio z gumisiów i jego służalczy Tołdi- "wasza przebiegłość", "wasza wyrozumiałość". Filemon i Bonifacy, którzy pięknie posługują się językiem polskim, a poza tym można tam wyłapać słowa których już się nie używa - wałkoń, powsinoga :) Pszczółka Maja, Krecik, Miś Uszatek. Przyjemność dla oczu i uszu.

Dziś pierwszy dzień wiosny. Najlepsze były w liceum. Po piwku wiosna smakowała najlepiej :-) A dziś w dorosłym życiu dzień wiosny spędzam nad kotletami. M. Obiecał mi że więcej nie przyniesie mięsa mielonego do domu. W ogóle jak ja dałam się wrobić w jego smażenie? Paranoja. Wyobraźcie sobie najgorsze przekleństwa, właśnie takich używałam smażąc kotlety, gorąco, skwierczy, przeciąg bo okno otwarte, smród na dwie ulice, kot miauczy wniebogłosy bo nie znosi zapachu spalenizny. A mnie zmrok zastał w tej kuchni.

 

19:12, zajetamalpa
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 15 marca 2010
Siwe włosy

na mej skroni (w liczbie kilkunastu). Żegnaj młodości.

22:18, zajetamalpa
Link Komentarze (3) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 9